Jednak można ! Owoce w szkole , nie chrupki.
Dzieciaki z Trzciela dostają w szkole jabłka i pija mleko.
Prawie 130 uczniów klas I-III miejscowej podstawówki dostaje w szkole jabłka na drugie śniadanie. Prawie wszystkie dzieci piją na przerwach mleko.
Dyrektor szkoły Dariusz Orzeszko wyjaśnia, że kierowana przez niego placówka jako jedyna w gminie przystąpiła właśnie do specjalnego programu, dzięki któremu najmłodsi uczniowie chrupią na przerwach smaczne i zdrowe owoce.
Od dwóch lat ponad 230 dzieci ze wszystkich klas dostaje też darmowe mleko w kartonach. Większość popija nim drugie śniadanie, ale niektóre zanoszą kartoniki do domów. Np. Weronika Tyrfan nie może pić mleka, dlatego zabiera je dla brata Mateusza.
Wielkimi amatorami białego napoju są m.in. drugoklasiści Dagmara Walentowska i Kacper Marciniak , którzy delektują się nim na przerwach. A niekiedy sączą mleko z kartoników nawet na lekcjach. Ich wychowawczyni Danucie Kłosowskiej to nie przeszkadza. Mówi, że owoce i mleko w szkole to świetny pomysł. I jedyne drugie śniadanie wielu dzieci.
Dyrektor dodaje, że około 40 dziewczynek i chłopców korzysta w szkole także z bezpłatnych obiadów fundowanych przez opiekę społeczną.
Źródło: Gazeta Lubuska
Załączniki
![]() |






